Rozmiar czcionki: 

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Reklama
Start Wypoczynek Bezpieczne wakacje Kleszcze groźne dla człowieka

Kleszcze groźne dla człowieka

 

Niebezpieczne kleszcze"Puls Medycyny" przypomina zasady postępowania lekarza poz z pacjentem zgłaszającym się z powodu ukłucia przez kleszcza.

Kleszcze przenoszą wiele groźnych chorób, z których najczęściej występujące to kleszczowe zapalenie mózgu i borelioza.

Kleszczowe zapalenie mózgu

Do zakażenia kleszczowym zapaleniem mózgu (KZM) wystarczy bardzo krótki kontakt kleszcza ze skórą - przenoszony w gruczołach ślinowych zakażonych kleszczy wirus z rodziny Flaviviridae zaraża już w trakcie przekłucia skóry. Zakazić można się też drogą pokarmową.

- Okazuje się, że np. spożycie niepasteryzowanych produktów mlecznych pochodzących od zwierząt gospodarczych zakażonych, ale będących w okresie wiremii, czyli największego namnażania się kleszczy - może być przyczyną zachorowania. W 2005 r. w Tallinie odnotowano 27 przypadków zachorowań na KZM po degustacji niepasteryzowanego mleka koziego w supermarkecie - opowiada dr n. med. Anna Lachowicz-Wawrzyniak, ordynator Oddziału Chorób Zakaźnych Szpitala Powiatowego w Giżycku, warmińsko-mazurski konsultant wojewódzki ds. chorób zakaźnych.

 

Obraz kliniczny

 

Bardzo charakterystyczny dla KZM jest dwufazowy przebieg zachorowania (co odróżnia je od innych infekcji wirusowych).

Faza zwiastunowa odpowiada wiremii. Występują objawy jak przy zakażeniach wirusowych: gorączka, bóle głowy, mięśni i stawów, zapalenie górnych dróg oddechowych, wymioty, nudności, biegunka.

Czasem objawy są na tyle słabe, że chory nie odczuwa potrzeby pójścia do lekarza; a nawet gdy się zgłosi z takimi objawami, zazwyczaj dostaje leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, czasami antybiotyk, po których zazwyczaj wraca dobre samopoczucie. Jeśli jednak doszło do zakażenia wirusowym zapaleniem mózgu, to po 7-10 dniach następuje II faza - neuroinfekcji, podczas której wirus rozprzestrzenia się do ośrodkowego układu nerwowego. Dochodzi do typowej triady zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych (gorączka, ból głowy, wymioty) lub zapalenia mózgu, utraty świadomości o różnym nasileniu (od senności do śpiączki). Inne obawy to: niepokój ruchowy, hiperkineza mięśni kończyn i twarzy, zawroty głowy, drgawki, zaburzenia mowy, porażenia kończyn górnych.

- Pomimo występowania tych objawów, często trudno o jednoznaczne rozpoznanie - do tego konieczne jest badanie płynu rdzeniowo-mózgowego (a nie zawsze lekarzowi przyjdzie do głowy taka diagnostyka) oraz potwierdzenie zakażenia badaniem serologicznym - uważa specjalistka.

Rokowania zależą także od wieku pacjenta: im jest starszy, tym przebieg zapalenia mózgu jest poważniejszy. Mogą wystąpić trwałe uszkodzenia układu nerwowego w postaci porażeń lub niedowładów. Może dojść do powikłań w sferze psychicznej: depresje, nerwice, charakteropatie, zmiany osobowości.

Około 2 proc. zakażeń wywołanych przez środkowoeuropejski subtyp tego wirusa kończy się śmiercią.

 

Leczenie

Pacjentowi z KZM można zaproponować tylko leczenie objawowe, ponieważ nie ma leku dla tej jednostki chorobowej. W zależności od postaci klinicznej i stanu pacjenta podaje się więc leki przeciwobrzękowe, przeciwgorączkowe, wyrównujące zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej, stosuje się dietę wysokobiałkową. - W przeciwieństwie do boreliozy istnieje jednak możliwość zaszczepienia się (od 2. roku życia) przeciw KZM - przypomina dr Anna Lachowicz-Wawrzyniak.

 

Borelioza

Borelioza to wielonarządowa choroba wywołana przez krętki Borrelia burgdoferi. Jej obraz kliniczny wiąże się z zajęciem skóry, stawów, układu nerwowego i serca. Rozpoznanie boreliozy powinno być potwierdzone badaniem immunoserologicznym. Jedynie rumień wędrujący, czyli wczesna postać skórna, nie wymaga potwierdzania serologicznego.

Wystąpienie rumienia wystarczy do włączenia leczenia przyczynowego, czyli antybiotykoterapii. Typowy rumień ma zaczerwienienie w miejscu ukłucia, jasną obwódkę i zaognioną obrączkę. Pełne rozpoznanie można postawić, gdy zmiana szybko się powiększa i w ciągu kilku dni przekroczy średnicę 5 cm. Jeżeli rumień pojawia się bezpośrednio po ukłuciu i ma średnicę mniejszą niż 5 cm, nie jest charakterystyczny dla boreliozy.

W postaciach nietypowych rumień wędrujący pojawia się w ciągu 1-3 tygodni od ukłucia kleszcza, ale zdarza się, że i po 3 miesiącach. Jeżeli rumień jest nietypowy, możemy dla pewności zrobić badanie serologiczne, ale dopiero po pewnym czasie (minimum 2-4 tygodnie), ponieważ wcześniej nie będzie przeciwciał, więc badanie nie będzie miarodajne.

Mogą pojawić się też dodatkowe objawy zakażenia, takie jak świąd skóry, powiększenie węzłów chłonnych i objawy ogólne - ból głowy, gorączka czy bóle mięśniowo-stawowe, ale zazwyczaj występują one rzadko.

Rumień wędrujący zanika w ciągu kilku dni od włączenia prawidłowej antybiotykoterapii, a w niektórych przypadkach - samoistnie, co wcale nie znaczy, że organizm poradził sobie sam i wyeliminował zakażenie. Zdarza się też, że zmiany utrzymują się przez kilka miesięcy.

Stosunkowo rzadko ujawniają się mnogie rumienie wtórne, świadczące o rozsiewie zakażenia - zwykle są mniejsze od zmiany pierwotnej i jednolicie zabarwione.

Chłoniak limfocytowy

To stosunkowo rzadka postać boreliozy (ujawnia się u mniej niż 1 proc. chorych, częściej występuje u dzieci niż u dorosłych). Rozpoznanie wymaga obecności przeciwciał IgM lub IgG i potwierdzenia histopatologicznego. Zwykle pojawia się w kilka tygodni po ukłuciu kleszcza jako pojedynczy, sinoczerwony, niebolesny guzek, najczęściej na małżowinach usznych, mosznie i brodawkach sutkowych. Może mu towarzyszyć powiększenie węzłów chłonnych. Nieleczony może utrzymywać się nawet przez kilka lat, a następnie ustąpić samoistnie.

 

Przewlekłe zanikowe zapalenie skóry kończyn

Rozpoznanie tej postaci boreliozy wymaga wykazania przeciwciał przeciwko boreliozie lub potwierdzenia serologicznego. Charakterystyczne są sinoczerwone zmiany początkowo z cechami obrzęku zapalnego, a następnie zaniku skóry - na tym etapie zakażenia dominuje ścieńczenie skóry z widocznym poszerzeniem naczyń skórnych. Zmianom może towarzyszyć ból kończyny, będący głównym objawem towarzyszącej neuropatii obwodowej oraz zmianom zwyrodnieniowo-zapalnym stawów, znajdujących się poza zajętą skórą. Zmiany mogą ujawnić się kilka lat po zakażeniu (nawet po 10 latach). Najczęstsza lokalizacja to dystalne części kończyn dolnych.

 

Zapalenie stawów

To jedna z najczęściej występujących postaci boreliozy. Konieczne jest laboratoryjne stwierdzenie w surowicy przeciwciał IgM (w stanie wczesnym) i IgG (w stanie późnym). We wczesnym stadium zakażenia rozsianego (kilka tygodni od zakażenia) występują wędrujące bóle kości, stawów, mięśni, ścięgien. W stadium przewlekłym nawracającym bólom kostno-stawowym towarzyszy często obrzęk i wzmożone ocieplenie. - Ponieważ dolegliwości te ujawniają się zwykle w ciągu dwóch lat od zakażenia, możemy nie skojarzyć ich z boreliozą. Bardzo często pacjenci krążą między specjalistą chorób zakaźnych, ortopedą, reumatologiem i lekarzem poz. Zdąży upłynąć sporo czasu, zanim któryś z nich wpadnie na pomysł wykonania badania serologicznego - mówi dr Anna Lachowicz-Wawrzyniak.

Zmiany najczęściej dotyczą stawów kolanowych. W przypadku dużego wysięku dolegliwości bólowe, zwłaszcza przy ruchach kończyn, znacznie się nasilają. W sporadycznych przypadkach może dojść do trwałego uszkodzenia, a nawet unieruchomienia stawów. Rozpoznanie można postawić, gdy objawy przewlekłego zapalenia stawów o tej samej lokalizacji utrzymują się przynajmniej przez rok.

Jeśli dwukrotnie zastosowana antybiotykoterapia okaże się nieskuteczna, należy poszukiwać innej przyczyny dolegliwości, a w leczeniu ograniczyć się do niesteroidowych leków przeciwzapalnych lub innej terapii objawowej.

 

Zajęcie mięśnia sercowego

Jak wszystkie pozostałe postaci boreliozy, wymaga potwierdzenia serologicznego. Najczęściej przebiega w postaci zaburzeń czynności serca potwierdzonych w EKG: zaburzenia przewodnictwa przedsionkowo-komorowego, rzadziej pojedyncze skurcze komorowe. Dolegliwości te ustępują po kilku tygodniach, nawet bez leczenia, ale mimo dobrego rokowania u ok. 5 proc. chorych dolegliwości mogą utrzymywać się długo i bardzo powoli cofać.

 

Neuroborelioza

Do zajęcia ośrodkowego układu nerwowego dochodzi w stadium wczesnym rozsianym. Najczęściej objawia się to porażeniem nerwów twarzowych, korzeni nerwowych lub pojedynczych nerwów obwodowych. Rzadziej występuje limfocytarne zapalenie opon mózgowych, zapalenie mózgu lub rdzenia kręgowego. W stadium późnym może dojść do zapalenia mózgu i rdzenia kręgowego o postępującym przebiegu z zajęciem istoty białej (w badaniu MR widać obszary zapalne z typowym wzmocnieniem sygnału po podaniu kontrastu).

Obwodowa neuropatia w późnej postaci może się charakteryzować zaburzeniami czucia, parestezjami, drętwieniem, bólami korzeniowymi, niedowładami. W przewlekłej encefalopatii pojawić się mogą uszkodzenia pamięci, koncentracji, senność, zmiana osobowości. - Wskazana jest konsultacja psychiatryczna. Często zdarza się, że pacjent już jest leczony psychiatrycznie i po włączeniu leczenia przez specjalistę chorób zakaźnyh można zmniejszyć dawki leków psychotropowych, a nawet je odstawić - mówi dr Anna Lachowicz-Wawrzyniak.

 

Diagnoza i leczenie

Rozpoznanie każdej postaci boreliozy z wyjątkiem rumienia wędrującego wymaga dwuetapowego protokołu diagnostycznego. Nie wystarczy badanie przesiewowe metodą immunoenzymatyczną Elisa i stwierdzenie obecności przeciwciał IgM czy IgG. To metoda bardzo czuła, ale mało swoista i wiele wyników jest fałszywie dodatnich. - Już niemal nie leczymy pacjenta, który zgłasza się z wynikami tylko tych badań. Każdy dodatni wynik musi być potwierdzony testem Western blot - jest mniej czuły, ale swoisty dla boreliozy. Dopiero gdy mamy potwierdzenie także tą metodą, możemy włączyć antybiotyk - wyjaśnia specjalistka.

Powtórne badanie zaraz po zakończeniu leczenia jest niecelowe, ponieważ przeciwciała IgG utrzymują się przez kilka lat; wyniki mogą być nawet wyższe, bo miana dopiero narastają. To może czasami wystraszyć pacjenta nieuświadomionego. Inne możliwości diagnostyczne to: badanie histopatologiczne, hodowle, badanie PCR.

Pacjent z wczesną postacią boreliozy, czyli z rumieniem wędrującym, chłoniakiem limfatycznym lub porażeniem nerwów czaszkowych, powinien być leczony antybiotykami (do wyboru):

  • doksycykliną 2 x 100 mg - ponieważ jest fotouczulająca, nie poleca się stosowania jej latem (leczenie trwa 2-3 tyg.)
  • amoksycykliną 3 x 500 mg (2-3 tyg.)
  • azytromycyną 1 x 500 mg (7-10 dni)
  • klarytromycyną 2 x 500 mg (14-21 dni).

 

Zapalenie stawów pierwszego rzutu też wymaga leczenia doustnego:

  • doksycykliną 2 x 100 mg (14-28 dni)
  • amoksycyliną 3 x 500 mg (14-28 dni)
  • cefuroksymem 2 x 500 mg (14-28 dni).

 

W leczeniu neuroboreliozy trzeba zastosować antybiotyk, który penetruje do płynu mózgowo-rdzeniowego, a więc parenteralnie:

  • ceftriakson 2 g dożylnie przez 2-3 tyg.

 

Nawracające zapalenie stawów:

  • cefotaksym 3 x 2,0 g i.v. przez 2-3 tyg.
  • ceftriakson 1 x 2,0 g i.v. przez 2-3 tyg.

 

Przewlekłe zapalenie skóry:

  • amoksycyklina 3 x 500 mg doustnie (2-3 tyg.)
  • eftriakson 1 x 2,0 g i.v. ( 2-3 tyg.)
  • cefotaksym 3 x 2,0 g i.v. ( 2-3 tyg.)

 

TO WARTO WIEDZIEĆ:

 

Kleszczowe zapalenie mózgu

  • choroba wirusowa,
  • brak leczenia przyczynowego, skierowanego przeciwko wirusowi; leczenie polega jedynie na łagodzeniu objawów,
  • dostępne są szczepienia profilaktyczne (zima to najlepszy okres do rozpoczęcia szczepienia),
  • powikłania: neurologiczne i psychiczne,
  • do zakażenia dochodzi nawet po bardzo krótkim okresie, ważne jest szybkie usunięcie kleszcza.

 

Borelioza

  • choroba bakteryjna,
  • zapalenie opon mózgowych, mięśnia sercowego, stawów, zanikowe skóry
  • leczenie: antybiotykoterapia
  • brak dostępnej swoistej profilaktyki (nie ma szczepionki przeciw boreliozie),
  • do zakażenia zazwyczaj dochodzi nie wcześniej niż po upływie 24 godzin.

Autor: Monika Wysocka

Artykuł opublikowany w numerze: http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/14646,kleszcze,gro%C5%BAne,cz%C5%82owieka.html

 

PS.

O sposobach usuwania kleszczy narosło tyle mitów i jedynie słusznych metod, że lata nam zejdą na odkręcaniu zabobonów. Pozwoliłem sobie zatem dopisać dwa słowa i dorzucić dość prostą instrukcje filmową.

Pamiętajmy tylko cały czas o pryncypiach - kleszcza usuwamy, nie dlatego, że jest brzydki. On też che żyć, mieć żonę i dzieci. Usuwamy go aby nas nie zaraził, tym, co ma w pysku i czym pluje do rany, gdy się broni. Czyli nie wolno drażnić go niczym, ale jak najszybciej odizolować go od ciała i krwi żywiciela, np. łapiąc tuż przy skórze cienką pensetą. Czasem udaje się uchwycić go wręcz bezpośrednio za kłujkę (hipostoma) i wtedy może sobie pluć! Wykręcanie (w dowolną stronę) ułatwia przeciągnięcie haczyków przez skórę, ale wydłuża czas walki kleszcza o życie, a nieprawdą jest, że do zakażenia dochodzi dopiero po 24 g.

Różnorodne przyrządy są skuteczne o ile uwzględniają powyższe zasady.

Można próbować uśpić go podminowując miejsce zakąszenia czymś miejscowo znieczulającym, np. 1% Xylocainą, ale brak jest badań klinicznych o reakcjach pajęczaków na leki.

Gdy kleszcz już zagłębił się w ciało czasem o wiele bezpieczniej jest go po prostu wyciąć go z marginesem tkanki, założyć szew i niech się wkurza.

Zdecydowanie lepiej go nie złapać niż usuwać - unikajmy włóczenia się krzakach i zagajnikach, bo to jego teren. A borelioza stawowa te jeszcze nic wobec postaci neurologicznej, wierzcie mi, widziałem. - WK

 

Więcej artykułów:

Film promujący numer 112

Bądź na bieżąco: Zapisz się na newsletter!Subskrybuj RSS!znamibezpiecznie na facebooku!znamibezpiecznie na youtube!

Szkolenie e-learning

busyLoading...

Partnerzy

Akademia Pierwszej Pomocy szkolenia Częstochowa

Sklep apteczki instrukcja pierwszej pomocy

STaC obsługa BHP Częstochowa

Europejska Karta Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego


Szkolenia z pierwszej pomocy  |   Obsługa i szkolenia BHP Częstochowa
kontakt