Rozmiar czcionki: 

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Błąd
  • Nieudane wczytanie danych z kanału informacyjnego.
Reklama
Start Bezpiecznie na co dzień Kierowca Crash test - wypadek Kubicy

Crash test - wypadek Kubicy

 

Narodowy Eksperyment BezpieczeństwaKiedy rozpędzony samochód uderza w niepoprawnie zmontowaną barierę drogową, kierowca ma niewielkie szanse na przeżycie - dowodzą wyniki crash testu przeprowadzonego w Inowrocławiu w ramach Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa "Weekend bez Ofiar".

Najpierw na torze testowym zderzono samochód z poprawnie zamontowaną barierą drogową. Auto uderzyło w przeszkodę z prędkością 110 km/h. W efekcie doszło tylko do wgniecenia lewej strony maski. - Za kierownicą testowego pojazdy posadziliśmy nowoczesny manekin Dummy Hybryd III. Jak pokazały wyniki, kierowca z dużym prawdopodobieństwem przeżyłby wypadek - tłumaczy Krzysztof Różewicz, szef Instytutu Badawczego Ochronnych Systemów w Inowrocławiu. Skutki wypadku zminimalizowała nowoczesna bariera drogowa, która zamortyzowała siłę uderzenia, pochłaniając dużą część energii. - Od ubiegłego roku obowiązuje w Polsce nowa europejska norma w zakresie jakości barier drogowych. Nowoczesna infrastruktura montowana jest na wszystkich nowo budowanych oraz remontowanych drogach krajowych - mówi Andrzej Maciejewski, zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. - Prowadzimy też systematyczny przegląd barier starszego typu, by eliminować ewentualne błędy w ich montażu - dodaje.

Jakie mogą być efekty uderzenia w niepoprawnie zmontowaną barierę pokazały wyniki drugiego testu. Organizatorzy starali się odtworzyć w nim warunki wypadku, jakiemu uległ Robert Kubica podczas rajdu Ronde di Andora. Do testu został użyty ten sam model samochodu, którym wówczas jechał polski kierowca. Auto rozpędziło się do 110 km/h, a uderzenie w barierę nastąpiło pod kątem 20 stopni. Efekt? Kierowca praktycznie nie ma żadnych szans na przeżycie. - Niedokręcona bariera wbiła się w maskę samochodu, przeszyła na wylot jego wnętrze i wyszła lewym przednim oknem. Gdyby w aucie był kierowca, jego ciało zostałoby zmiażdżone - tłumaczy Krzysztof Różewicz. Siła uderzenia była tak duża, że auto zagięło cztery metry bariery.

Od uderzenia samochodu w barierę do zatrzymania pojazdu minęły zaledwie dwie dziesiąte sekundy! Oba crash testy zostały utrwalone przez pięć szybko rejestrujących kamer, dzięki czemu można dokładnie obejrzeć efekty wypadków. - Wyniki testów udowadniają konieczność stosowania nowoczesnych barier drogowych. Potrzebę tę dostrzegła też Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, ale na drogach wojewódzkich czy gminnych nadal stosuje się głównie przestarzałą infrastrukturę, która przy zderzeniu wcale nie chroni życia i zdrowia podróżujących - mówi Piotr Chojnacki, prezes firmy Saferoad, organizatora crash testów w Inowrocławiu.

Dzisiejsze testy zainaugurowały finał akcji Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa "Weekend bez Ofiar", którego celem jest ograniczenie liczby wypadków drogowych w pierwszy wakacyjny weekend, a także przekonanie Polaków do racjonalnych zachowań na drodze każdego dnia. Ideę akcji za pośrednictwem strony internetowej www.weekendbezofiar.pl poparło już niemal 300 tys. Polaków.

Crash testy w Inowrocławiu przeprowadził Instytut Badawczy Ochronnych Systemów oraz Instytut Badawczy Dróg i Mostów na jedynym z Polsce i jednym z trzech w Europie Środkowej torów posiadających prawo certyfikacji CE. Na torze w Inowrocławiu na co dzień testowane są konstrukcje wsporcze, słupy oświetleniowe oraz osłony energochłonne.

Organizatorem Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa "Weekend bez Ofiar" jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz Partnerzy przedsięwzięcia: Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Ministerstwo Zdrowia, Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej, Komenda Główna Policji, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Patronat honorowy objął Minister Infrastruktury. Akcję wspierają media ogólnopolskie i regionalne.

Więcej informacji:

www.weekendbezofiar.pl

Źródło: informacja prasowa

 

Więcej artykułów:

Film promujący numer 112

Bądź na bieżąco: Zapisz się na newsletter!Subskrybuj RSS!znamibezpiecznie na facebooku!znamibezpiecznie na youtube!

Szkolenie e-learning

busyLoading...

Partnerzy

Czy wiesz, że...

Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z Peninsula College of Medicine & Dentistry (PCMD) w Wielkiej Brytanii wydają się popierać tezę, że kontrola ciśnienia tętniczego powinna być wykonywana na obu rękach.

Choć zgodnie z obowiązującymi wytycznymi ciśnienie powinno być mierzone na obu rękach, ankiety przeprowadzone wśród lekarzy ujawniły, że nie robią oni tego zbyt często. 
"Nasze wyniki wskazują, że różnica pomiędzy ciśnieniem skurczowym na prawej i lewej ręce wynosząca 10 mmHg może pomóc w identyfikacji pacjentów z grupy ryzyka, którzy wymagają dalszej oceny stanu naczyń krwionośnych" - powiedział dr Christopher Clark, prowadzący badania. Różnicę tę naukowcy wiążą z chorobami naczyń obwodowych. Przebiegają one zwykle bezobjawowo, ale mogą prowadzić do zwężenia lub niedrożności tętnic. Natomiast rozbieżność wynosząca 15 mmHg może świadczyć o ryzyku chorób naczyń mózgowych, a także o zwiększonym o 70 proc. ryzyku zgonu z powodu chorób układu krążenia. Nie jest przy tym istotne, na której ręce wartość ciśnienia jest wyższa. 

Źródło: Lancet 2012, doi:10.1016/S0140-6736(11)61710-8.

Akademia Pierwszej Pomocy szkolenia Częstochowa

Sklep apteczki instrukcja pierwszej pomocy

STaC obsługa BHP Częstochowa

Blog Redaktora Naczelnego

Bezpieczny kierowca - pliki

Europejska Karta Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego


Szkolenia z pierwszej pomocy  |   Obsługa i szkolenia BHP Częstochowa
kontakt