Rozmiar czcionki: 

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Reklama
Start BHP Medycyna ratunkowa Lekarze do pacjentów: już my was wychowamy!

Lekarze do pacjentów: już my was wychowamy!

 

Lekarze nie wypisują zwolnień L4Lekarze w szpitalnych izbach przyjęć i SOR-ach odmawiają pacjentom wystawiania L-4. Dlaczego? Z wypowiedzi prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej dr Macieja Hamankiewicza wynika, że tą metodą medycy walczą ze źle zorganizowanym systemem ochrony zdrowia.

 

Od kilku dni dziennik "Metro" opisuje problemy pacjentów, którym lekarze z izb przyjęć bez podawania przyczyny, odmawiają zwolnień lekarskich. Rodzice chorych dzieci i dorośli pacjenci zostają na lodzie - z nieusprawiedliwioną nieobecnością w pracy. O wyjaśnienie tej niechęci do L-4 pytamy prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej

 

O dobrych lekarzach i złym systemie

Dr Maciej Hamankiewicz, prezes NRL

- Główny problem polega na dezorganizacji systemu ochrony zdrowia. Izby przyjęć pełnią inną rolę niż ta, do której zostały stworzone. Jak sama nazwa wskazuje, lekarz udziela pierwszej pomocy medycznej pacjentowi i decyduje: powinien być przyjęty do szpitala czy też nie. Tymczasem lekarze z izby przejęli rolę lekarzy rodzinnych, chociaż powinni zajmować się tylko najciężej chorymi.

Obowiązków na izbie przyjęć jest tak dużo, że te dodatkowe związane z wypisaniem druku L-4 wydłużyłyby jeszcze i tak długie kolejki. A przecież dostęp do pomocy dla najbardziej potrzebujących i tak jest już drastycznie ograniczony.

Kolejną przyczyną jest to, że lekarz na izbie przyjęć udziela doraźnej pomocy, a jeśli nie ma konieczności przyjęcia do szpitala, zleca kontynuację leczenia lekarzowi rodzinnemu. Wystawienie zwolnienia choremu w wielu przypadkach kończy się tym, że pacjent sam leczy się w domu i nie konsultuje się z lekarzem rodzinnym.

Podobnie ze szpitalnymi oddziałami ratunkowymi. Zamieniły się w wielkie poradnie lekarzy rodzinnych. A lekarze na SOR-ach są po to, by ratować ludzkie życie, dlatego wypisywanie druków ZUS nie jest ich priorytetem.

Oczywiście są przypadki, gdy lekarz z izby czy SOR ma obowiązek wypisać zwolnienie i do nich odnoszą się przepisy. W pierwszym - gdy jego konsultacja wyczerpała potrzebę dalszego leczenia i pacjent nie musi pozostawać pod opieką lekarza rodzinnego. Podobnie na SOR-ach, z tym, że tu pacjent musi poczekać, aż lekarz udzieli pomocy we wszystkich pilnych przypadkach. Nie ma wątpliwości także co do tego, że zwolnienie należy wystawić także rodzicowi, który potrzebuje zaświadczenia o opiece nad dzieckiem.

Te zasady powtórzę naszemu środowisku w najbliższym komunikacie "Gazety Lekarskiej". W innych przypadkach pacjenci nie powinni mieć jednak do nas pretensji, ponieważ staramy się w ten sposób dostosować do źle zorganizowanego systemu ochrony zdrowia.

 

Lekarze walczą. Z systemem czy z pacjentami?

Komentarz "Metra" Prezes NRL ma rację, że system ochrony zdrowia jest w Polsce wypaczony. Lekarze rodzinni - jego podstawa - nie cieszą się autorytetem wśród pacjentów. Postrzegani jako lekarze od wszystkiego, w trudniejszych przypadkach często okazują się bezradni. Poza tym dostanie się do nich w dużych miastach graniczy z cudem (zapisywać trzeba się z nawet tygodniowym wyprzedzeniem).

Nie zgadzam się jednak z metodą naprawy tego systemu, jaką wybrali lekarze. Słowa prezesa NRL rozumiem w ten sposób, że w efekcie odmowy wystawiania zwolnień pacjenci nauczą się, że z byle przypadkami nie przychodzi się na izbę przyjęć, tylko do lekarza rodzinnego albo nocnej pomocy lekarskiej. Tyle że to nie pacjenci winni są temu, że system działa źle. Dlatego nie od wychowywania pacjentów trzeba zacząć. Chory z bólem brzucha nie jedzie na SOR dlatego, że ma taką fanaberię, ale dlatego, że ma poczucie, że to jedyne miejsce, gdzie ktoś mu pomoże. Karanie za tę desperację jest nieetyczne. Pretensje trzeba mieć do resortu zdrowia i NFZ, że marnie organizują system.

Minister zdrowia Ewa Kopacz chwali się, że doprowadziła do uchwalenia nowoczesnej ustawy o prawach pacjentach. Co ma z tego pacjent? Lekarz mówi: nie wystawię zwolnienia. Rzecznik praw pacjenta ripostuje: to bezprawne. Ale jego interwencja sprowadza się do tego, że lekarz zostanie pouczony przez przełożonego. A zwolnienia jak nie było, tak nie ma.

Anita Karwowska

Źródło: emetro.pl

 

Więcej artykułów:

Film promujący numer 112

Bądź na bieżąco: Zapisz się na newsletter!Subskrybuj RSS!znamibezpiecznie na facebooku!znamibezpiecznie na youtube!

Szkolenie e-learning

busyLoading...

Partnerzy

Czy wiesz, że...

Podstawą większości kremów nawilżających jest lanolina - wydzielina gruczołów łojowych owiec mimo, że jej skład do końca nie jest znany. Ostatnio udało się jednak wyprodukować lanolinę hipoalergiczną do pielęgnacji skóry suchej, która jest mniej szkodliwa.
 
Więcej …

Akademia Pierwszej Pomocy szkolenia Częstochowa

Sklep apteczki instrukcja pierwszej pomocy

STaC obsługa BHP Częstochowa

Europejska Karta Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego


Szkolenia z pierwszej pomocy  |   Obsługa i szkolenia BHP Częstochowa
kontakt