"... My hearing has grown steadily worse over the last three years..."
Mój słuch pogarszał się stopniowo na przestrzeni ostatnich trzech lat - Betheoven
Do napisania poniższego artykułu zainspirowała mnie krótka rozmowa telefoniczna. Zdzwoniłem do jednej z większych oper w Polsce, przedstawiając się jako osoba zajmująca się profesjonalną ochroną słuchu u muzyków grających klasycznie z zapytaniem czy byli by zainteresowani spotkaniem przedstawiającym możliwości ochrony. Odebrała pani w sekretariacie, która to lekko oburzonym głowom powiedziała ‘ proszę Pana o jakim hałasie Pan mówi. U nas w Operze nie ma hałasu i nikt nie ma problemu z utratą słuchu. Pomyliło się to Panu z zespołem rockowym. Do widzenia’ i trzasnęła słuchawką. Pomyślałem wtedy tak. Trochę ta Pani racji ma bo de facto 100% hałasu tam nie ma, ale jest na tyle wysokie natężenie dźwięku, że wcześniej czy później muzycy słuch stracą. Dlaczego …. Warto o tym usłyszeć:






W klubach, pubach, dyskotekach, imprezach otwartych typu Open Air a także na coraz bardziej popularnych tak zwanych eventach jest głośno! Pracuje tam też na co dzień lub je odwiedza służbowo potężna armia ludzi. W całej Polsce można ich liczyć w dziesiątkach tysięcy. Są to barmani, osoby obsługujące stoliki, ochrona, osoby związane z nagłośnieniem sali, koncertu, DJ-je, pracownicy robiący promocje, etc. Wszystkie te osoby są wyeksponowane na poziom hałasu w znakomitej większości wymagający ochrony indywidualnej.
Na stronie
Lista substancji rakotwórczych:
Loading...








