Rozmiar czcionki: 

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Błąd
  • Nieudane wczytanie danych z kanału informacyjnego.
Reklama
Start BHP Bezpieczeństwo i Higiena Pracy Hałas u muzyków klasycznych

Hałas u muzyków klasycznych

 
Spis treści
Hałas u muzyków klasycznych
Jak dużo jest za dużo?
Poziome tłumienie
Wszystkie strony

hałas u muzyków klasycznych"... My hearing has grown steadily worse over the last three years..."

Mój słuch pogarszał się stopniowo na przestrzeni ostatnich trzech lat - Betheoven

Do napisania poniższego artykułu zainspirowała mnie krótka rozmowa telefoniczna. Zdzwoniłem do jednej z większych oper w Polsce, przedstawiając się jako osoba zajmująca się profesjonalną ochroną słuchu u muzyków grających klasycznie z zapytaniem czy byli by zainteresowani spotkaniem przedstawiającym możliwości ochrony. Odebrała pani w sekretariacie, która to lekko oburzonym głowom powiedziała ? proszę Pana o jakim hałasie Pan mówi. U nas w Operze nie ma hałasu i nikt nie ma problemu z utratą słuchu. Pomyliło się to Panu z zespołem rockowym. Do widzenia? i trzasnęła słuchawką. Pomyślałem wtedy tak. Trochę ta Pani racji ma bo de facto 100% hałasu tam nie ma, ale jest na tyle wysokie natężenie dźwięku, że wcześniej czy później muzycy słuch stracą. Dlaczego ?. Warto o tym usłyszeć:

 

Muzyka klasyczna a dokładnie granie muzyki klasycznej jest bardziej szkodliwe dla ucha niż uprawianie muzyki rockowej. Można wierzyć lub nie ale fakty mówią same za siebie ?. i są zaskakujące. Badanie pokazują, że około 37% muzyków rokowych doświadcza utraty słuchu. W przypadku muzyków klasycznych liczba ta sięga 52%!! Statystycznie na 100 osób grających w orkiestrze aż 52 niedosłyszy lub niedługo tego doświadczy!


Dlaczego? Jest co najmniej kilka powodów:

Muzycy klasyczni poświęcają dużo więcej godzin w ciągu tygodnia na ćwiczenia, praktykowanie, występy niż rockmani. Prawdziwy wirtuoz musi praktykować cały czas. Isaac Stern, skrzypek miał powiedzieć: ? Jeżeli nie ćwiczę przez dzień to sam wiem, że coś jest nie tak, jeżeli nie ćwiczę dwa dni orkiestra o tym wie, jeżeli nie ćwiczę trzy dni słyszą to już wszyscy?. Warto pamiętać, że to co niszczy słuch to połączenie natężenia dźwięku i ekspozycji w czasie. Dźwięk może być o niskim natężeniu ale ekspozycja długa. Daje to takie samo zniszczenie jak głośny dźwięk w krótkim czasie.

Muzycy klasyczni są w orkiestrze ściśnięci blisko siebie a to oznacza, że są narażeni nie tylko na dźwięk własnego instrumentu ale też na to co grają ich sąsiedzi. Pomiary wykonane przez CIOP w otoczeniu osoby grającej na waltorni wykazały poziomy hałasu oscylujące w granicach 100 dB. W tym miejscu na scenie znajdują się puzoniści i trębacze.

Kariera profesjonalnego muzyka zaczyna się często w dzieciństwie i trwa wiele, wiele lat.

Jakkolwiek więc chwilowe natężenie (pik) dźwięku u rockmanów szczególne tych używających wzmacniaczy jest wyższe to całościowa dawka energii akustycznej, która dociera do ucha członka orkiestry w ciągu tygodnia jest większa. Dodatkowo ci co wieczorami dorabiają muzykując już poza gmachem orkiestry dodają nową dawkę do całodniowej ekspozycji.


Co w tym hałasie piszczy?

Muzyka oprócz niewątpliwych walorów estetycznych może być rozpatrywana w kontekście swojego niszczącego działania jak typowy hałas. Dźwięk muzyczny różni się nieco od dźwięku przemysłowego. Jest dużo bardziej zmienny w amplitudzie i przeważają w nim średnie i wyższe częstotliwości.

Konsekwencją takiego rozkładu częstotliwości jest to, że utrata słuchu jest bardziej asymetryczna niż u osób w przemyśle. Przy niskich częstotliwościach długość fali dźwiękowej jest dłuższa niż przy wyższych. Rozmiar głowy dla długiej fali nie jest przeszkodą, mówiąc innymi słowy nie daje ona cienia akustycznego, więc do każdego ucha dociera po tyle samo hałasu. Na dodatek muzykę uprawia się zazwyczaj i słucha w pomieszczeniach redukujących echo, jest więc ona bardziej kierunkowa, co dodatkowo wpływa na asymetryczną utratę słuchu.



Jak dużo jest za dużo?

Według Dyrektywy Europejskiej największy poziom hałasu, na jaki może być narażony pracownik w czasie ośmiogodzinnego dnia pracy, wynosi 85 decybeli (dB). Mając na względzie indywidualną wrażliwość muzyków na hałas można by przyjąć, że poziom dźwięku 82 dB przy ośmiogodzinnej ekspozycji jest na tyle bezpieczny, że mamy praktycznie 100% pewność, że nie wpłynie on na ubytek słuchu.

Przy wzroście poziomu dźwięku zmniejsza się dozwolony czas, w którym muzyk może być narażony na hałas. Jak napisałem powyżej przy 82 dB jest to osiem godzin, a przy 91 dB jedna godzina. Gdy mamy do czynienia z poziomami w zakresie 100-105 dB, czyli takimi, jakie spotykamy podczas koncertów, maksymalny bezpieczny czas ekspozycji wynosi zaledwie kilka minut. Oznacza to, że już kilkuminutowy głośny utwór może wyczerpać dopuszczalną dzienną dawkę hałasu.

Patrząc na poziomy dźwięku emitowane przez poszczególne instrumenty (tabela obok) nie ma wątpliwości, że podczas normalnej aktywności zawodowej poziom dźwięku, z jakim stykają się muzycy, przekracza w większości przypadków bezpieczne 82dB.

Instrument dBA
Pianino 60-90
Głośne pianino 70-105
Śpiewak 70-85
Skrzypce (pomiar obok bliższego ucha) 85-105
Skrzypce 80-90
Wiolonczela 80-104
Kontrabas 70-94
Klarnet 68-82
Obój 74-102
Flet (pomiar obok bliższego ucha) 98-114
Flet 92-105
Flet Piccolo 96-112
Róg 92-104
Puzon 90-106
Bęben basowy 74-94
Koncert symfoniczny 86-102

Chciałbym też wspomnieć o ciekawym fakcie mianowicie wiele badań pokazuje, że ubytek słuchu u muzyków eksponowanych na dany poziom dźwięku jest często mniejszy niż u osób pracujących przy takim samym natężeniu w środowisku hałasu przemysłowego. Wpisuje się to chyba w definicję hałasu, która mówi, że jest to dźwięk uciążliwy co nijak nie można powiedzieć o muzyce. Jest coś w nas co pozwala na ciut więcej jeżeli jest to piękne.

Jak więc się chronić przed nadmiernym hałasem?

Co zrobić aby za następne 30 lat grać i słuchać muzykę z taką samą przyjemnością jak dziś. Należy używać profesjonalnej ochrony słuchu dla muzyków. Takowa jest dostępna od momentu wynalezienia przez firmę Etymotic Reasearch specjalnych filtrów akustycznych pod koniec lat 80-tych zeszłego wieku, które to zapewniają tak zwaną poziomą charakterystykę tłumienia.

 


 

Co to "poziome tłumienie" znaczy?

Typowe ochronniki słuchu po włożeniu do ucha tłumią zewnętrzne dźwięki. Problem jednak z nimi jest taki, że robią to nierówno. Wycinają w dużo większym stopniu wysokie częstotliwości a słabiej tłumią te niskie. Znaczy to, że dźwięki, które słyszymy są jakby przyduszone, na pewno nie takie jakie w oryginale. Wykres tłumienia takiego ochronnika w funkcji częstotliwości jest pochyły (nie poziomy). Zupełnie to wystarcza dla osoby pracującej w przemyśle, ale dla kogoś kto słucha lub uprawia muzykę należyta wierność do oryginału po wytłumieniu jest konieczna.

Profesjonalne Ochronniki dla Muzyków są wykonywane indywidualnie na podstawie wycisku uchu co zapewnia wymaganą szczelność akustyczną i potrzebny komfort.

Wbrew więc obiegowej opinii pośród muzyków jest możliwe słyszeć wyraźnie i czysto muzykę i być zarazem chronionym przed jej niszczącym nadmiarem. W tym przypadku mniej znaczy więcej!

Edukacja, edukacja, edukacja!

Poziom świadomości konieczności ochrony nie jest wysoki. Sprzyja temu szkodliwy moim zdaniem akt prawny zwalniający pracodawców  ze stosowania środków ochrony indywidualnej słuchu dla wykonawców widowisk muzycznych i rozrywkowych; Rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 5 sierpnia 2005r   Dz.U.05.157.1318 . §;6.

Znajomość dostępnych rozwiązań ochronnych jest znikoma ze względu chociażby na nikłą penetrację tego segmentu rynku przez producentów. Ilość publikacji w prasie fachowej czy popularnej można liczyć na palcach jednej ręki. Potrzebna jest więc skomasowana edukacja i promocja ochrony ze strony PIP, Sanepid, CIOP, Producentów ochronników i osób ze środowiska muzycznego z uznaną reputacją.

 

Ochrona słuchu zaczyna się wtedy jak dobrze słyszymy!!

Jacek Biedroń autor powyższego tekstu zajmuje się od ponad 7 lat ochroną przed hałasem. Jest dyrektorem do spraw ochrony słuchu w koncernie Howard Leight by Sperian. Jeżeli masz pytania śmiało napisz: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

TAGI:
 

Więcej artykułów:

Film promujący numer 112

Bądź na bieżąco: Zapisz się na newsletter!Subskrybuj RSS!znamibezpiecznie na facebooku!znamibezpiecznie na youtube!

Szkolenie e-learning

busyLoading...

Partnerzy

Czy wiesz, że...

W 1977 roku Chicago, jako pierwsza większa metropolia, miało możliwość zlokalizowania miejsca, z którego dzwoni osoba zgłaszająca. Technologia ?udoskonalonego 911? umożliwia zlokalizowanie osoby dzwoniącej i na podstawie informacji pochodzących od dostawcy usług telefonicznych wyświetlenie danych na ekranie komputera u dyspozytora. W niektórych przypadkach możliwe jest uzyskanie nawet bardzo szczegółowych informacji (np. o numerze wewnętrznym w biurze); pomaga to służbom pracującym w terenie zlokalizować dzwoniąca osobę. Taki system jest dzisiaj rozpowszechniony w wielu miejskich i podmiejskich obszarach.

Akademia Pierwszej Pomocy szkolenia Częstochowa

Sklep apteczki instrukcja pierwszej pomocy

STaC obsługa BHP Częstochowa

Blog Redaktora Naczelnego

Europejska Karta Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego


Szkolenia z pierwszej pomocy  |   Obsługa i szkolenia BHP Częstochowa
kontakt