Rozmiar czcionki: 

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Reklama
Start BHP Medycyna ratunkowa Schładzają, by ratować mózg

Schładzają, by ratować mózg

 

Chłodzenie mózguSzpital przy ul. Banacha do ratowania nieprzytomnego chorego po nagłym zatrzymaniu krążenia pierwszy raz w historii wykorzystał urządzenie do hipotermii.

Pacjentem, którego ratowano w ten sposób, jest 70-letni mężczyzna. We wtorek wybrał się z żoną na spacer do parku. Nagle upadł. Kobieta wezwała karetkę. Okazało się, że u jej męża, który już wcześniej cierpiał na migotanie komór serca, doszło do nagłego wstrzymania krążenia krwi. Mężczyzna mimo defibrylacji i przywrócenia pracy serca pozostawał bez świadomości.

 

Oziębiające maty

Chorego szybko przewieziono do szpitala uniwersyteckiego przy ul. Banacha. Tam zajął się nim zespół lekarzy pod kierunkiem prof. Grzegorza Opolskiego, krajowego konsultanta ds. kardiologii.

Do ratowania mężczyzny medycy po raz pierwszy zdecydowali się użyć urządzenia do hipotermii leczniczej. Na pierwszy rzut oka sprzęt wygląda jak zwykła lodówka z kilkoma rurkami do intubacji, podłączonymi do trzech specjalnych mat.

"Jedną kładzie się pod prześcieradło, drugą przykrywa pacjenta, a w trzecią zawija mu głowę" opisuje dr Łukasz Kołtowski, członek zespołu, który brał udział w ratowaniu chorego.

"Maty pozwalają w sposób kontrolowany obniżyć temperaturę ciała chorego z 36,6 do 33 st. Celsjusza po to, by chronić ośrodkowy układ nerwowy" tłumaczy dr Łukasz Kołtowski.

Zauważa on, że wielu pacjentów po nagłym zatrzymaniu akcji serca znajduje się później w stanie wegetatywnym, część nigdy nie wraca do pełnej sprawności psychoruchowej.

"Użycie sprzętu do hipotermii ma temu zapobiec. Z badań wynika, że pacjent po nagłym zatrzymaniu krążenia, gdy jest leczony w ten sposób, ma dwukrotnie większą szansę powrotu do zdrowia, a także do umiarkowanej aktywności zawodowej" tłumaczy dr Kołtowski.

Dodaje, że dlatego stosowanie kontrolowanego obniżania temperatury u pacjentów po nagłym zatrzymaniu krążenia obowiązuje już w wytycznych Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologii oraz Europejskiej Rady Resuscytacji.

Kupili za własne

Urządzenia do hipotermii Medi Therm III szpital przy Banacha kupił za własne pieniądze, NFZ nie dołożył do niego ani złotówki. Lecznica zapłaciła za sprzęt ok. 70 tys. zł.

A jego producent sam przeszkolił lekarzy. ? Obsługa tego sprzętu nie należy do najtrudniejszych ? zapewnia dr Łukasz Kołtowski. Przyznaje jednak, że większym problemem dla kliniki jest to, że zabiegi przy użyciu urządzenia do hipotermii nie są refundowane ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia.

Informację potwierdza rzecznik mazowieckiego oddziału funduszu Wanda Pawłowicz. Czy to się zmieni? ? O tym, czy dana procedura będzie refinansowana z naszych pieniędzy, decyduje prezes NFZ ? tłumaczy nam Wanda Pawłowicz.

Innym też by się przydało

Podobnych urządzeń nie ma w innych stołecznych szpitalach, w których są oddziały kardiologiczne.

Ale jak zapewnia dr Wojciech Król z oddziału chorób wewnętrznych i kardiologii Szpitala Bródnowskiego, brak takiego urządzenia nie wpływa na jakość leczenia pacjentów.

"Choć sprzęt do hipotermii bardzo by się nam przydał, od wielu jednak lat dajemy sobie bez niego radę i skutecznie leczymy chorych" podkreśla dr Król.

Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego, przyznaje, że w jej placówce też nie ma takiego urządzenia.

"Na razie będziemy się przyglądać, jak ono działa. Jeśli sprzęt okaże się skuteczny w leczeniu nieprzytomnych pacjentów, u których stwierdzono zatrzymanie krążenia, to nie wykluczam, że go zakupimy" mówi dyr. Gałczyńska-Zych.

Dodaje, że w jej klinice lekarze pacjentom po zatrzymaniu krążenia m.in. wszczepiają kardiowertery, które są też nazywane defibrylatorami serca. Chory ze szpitala przy ul. Banacha, u którego w leczeniu zastosowano hipotermię, wczoraj wciąż znajdował się w stanie śpiączki farmakologicznej. W oddychaniu pomagała mu specjalna aparatura. "Za trzy, cztery dni od momentu, kiedy pacjent zostanie wybudzony, będziemy mogli dokładnie ocenić stan jego zdrowia" zapowiada dr Kołtowski.

 

Źródło: http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/578878.html

 

Więcej artykułów:

Film promujący numer 112

Bądź na bieżąco: Zapisz się na newsletter!Subskrybuj RSS!znamibezpiecznie na facebooku!znamibezpiecznie na youtube!

Szkolenie e-learning

busyLoading...

Partnerzy

Czy wiesz, że...

Warstwa ozonu osłania ziemię przed słonecznym promieniowaniem ultrafioletowym (UV). W 1982 r. naukowcy zaobserwowali na Antarktydzie, że każdej wiosny poziom ozonu w powietrzu obniża się o 50%.

Więcej …

Akademia Pierwszej Pomocy szkolenia Częstochowa

Sklep apteczki instrukcja pierwszej pomocy

STaC obsługa BHP Częstochowa

Europejska Karta Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego


Szkolenia z pierwszej pomocy  |   Obsługa i szkolenia BHP Częstochowa
kontakt