Rozmiar czcionki: 

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Błąd
  • Nieudane wczytanie danych z kanału informacyjnego.
Reklama
Start Pierwsza pomoc Prawdziwe historie nieudzielania pierwszej pomocy

Prawdziwe historie nieudzielania pierwszej pomocy

 

Sytuacja ta miała miejsce w ubiegłym tygodniu...

Czarny scenariusz nieudzielania pomocy:

Łódź, kilkanaście minut przed godziną 15.00

Roztrzęsiona kobieta dzwoni na pogotowie nr 999, informuje dyspozytorkę pogotowia, iż jej matka nie rusza się i chyba nie oddycha.

Dyspozytorka poleca kobiecie położenie matki na plecach
i odgięcie jej głowy do tyłu,


Kobieta: krzyczy NIE,
Dyspozytorka: proszę uciskać klatkę piersiową matki,
Kobieta: NIE, ona zwymiotowała,
Dyspozytorka stanowczo: zrobi to Pani!!!
Itd.

Instruowanie przez dyspozytora świadków wypadku w dużych ośrodkach miejskich zdarza się często, ponieważ są oni świadomi tego, iż w godzinach szczytu karetka pogotowia może nie zdążyć się przebić na czas czyli w kilka minut, a te pierwsze kilka minut są najważniejsze dla poszkodowanego. W szczególności dla kogoś kto nie oddycha.

Wyżej przytoczony scenariusz zdarzył się naprawdę i pewnie media nie dowiedziały by się o tym gdyby nie to, iż Kobieta ta wniosła oskarżenie Pogotowia, że nie przyjechało na czas.
Sytuacja zmieniła się, ponieważ to nie ta kobieta teraz występuje jako oskarżająca, ale ona jest oskarżona z art. 162 kodeksu karnego, za nie udzielenie pierwszej pomocy.

Co w sytuacji, kiedy nas spotka taka sytuacja? Jak się zachowamy?
Może jednak warto nauczyć się pierwszej pomocy, bo jak stanie się cos naszym najbliższym to nikt nas nie będzie pytał czy potrafimy. Kursy takie kosztują już nawet od kilkudziesięciu złotych, a ile kosztuje życie kogoś z naszych najbliższych?

 

Zobacz reportaż telewizji TVN o tym wydarzeniu

Lekcja na wagę życia

 

Bądź na bieżąco: Zapisz się na newsletter!Subskrybuj RSS!znamibezpiecznie na facebooku!znamibezpiecznie na youtube!

Szkolenie e-learning

busyLoading...

Partnerzy

Czy wiesz, że...

Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z Peninsula College of Medicine & Dentistry (PCMD) w Wielkiej Brytanii wydają się popierać tezę, że kontrola ciśnienia tętniczego powinna być wykonywana na obu rękach.

Choć zgodnie z obowiązującymi wytycznymi ciśnienie powinno być mierzone na obu rękach, ankiety przeprowadzone wśród lekarzy ujawniły, że nie robią oni tego zbyt często. 
"Nasze wyniki wskazują, że różnica pomiędzy ciśnieniem skurczowym na prawej i lewej ręce wynosząca 10 mmHg może pomóc w identyfikacji pacjentów z grupy ryzyka, którzy wymagają dalszej oceny stanu naczyń krwionośnych" - powiedział dr Christopher Clark, prowadzący badania. Różnicę tę naukowcy wiążą z chorobami naczyń obwodowych. Przebiegają one zwykle bezobjawowo, ale mogą prowadzić do zwężenia lub niedrożności tętnic. Natomiast rozbieżność wynosząca 15 mmHg może świadczyć o ryzyku chorób naczyń mózgowych, a także o zwiększonym o 70 proc. ryzyku zgonu z powodu chorób układu krążenia. Nie jest przy tym istotne, na której ręce wartość ciśnienia jest wyższa. 

Źródło: Lancet 2012, doi:10.1016/S0140-6736(11)61710-8.

Akademia Pierwszej Pomocy szkolenia Częstochowa

Sklep apteczki instrukcja pierwszej pomocy

STaC obsługa BHP Częstochowa

Blog Redaktora Naczelnego

Europejska Karta Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego


Szkolenia z pierwszej pomocy  |   Obsługa i szkolenia BHP Częstochowa
kontakt